Książka Katarzyny Mirgos – „Gure. Historie z Kraju Basków” powstała z miłości do kraju, który ciężko odnaleźć na mapie. Baskonia, bo tak nazywano kiedyś tę historyczną krainę, o której tu mowa, położona jest przy granicy Hiszpanii i Francji, nad Zatoką Biskajską.
Pochodzenie Basków nie jest znane. Naród ten prawdopodobnie wywodzi się od ludności, która zamieszkiwała większość terenów Europy, jeszcze przed przybyciem Indoeuropejczyków w II w. n.e. Przez setki lat Baskowie nie dali się podporządkować żadnej władzy na dłużej. Wzmianki o próbach tworzenia własnego państwa Basków pochodzą już z VIII w. n.e. Gdy pod koniec XX w. do władzy doszedł Franco, zadecydował on o ograniczeniu posługiwania się językiem baskijskim oraz zakazał używania narodowych symboli. W wyniku wrogich nastrojów wobec ówczesnej władzy Hiszpanii w 1959 roku powstała ETA. Była to separatystyczna organizacja terrorystyczna, która walczyła o niepodległość Basków. I to właśnie ta jednostka nadała Krainie Basków złą sławę i do dzisiaj wiele osób wątpliwie spogląda w kierunku podróży do tego zakątka Hiszpanii ze względu na liczne opowieści związane z terrorystami i zamachami. Mimo, że ETA została rozwiązana w 2018 roku, zła sława pozostała. Od 1979 roku na mocy referendum, Kraj Basków stał się największą autonomią wśród innych wspólnot autonomicznych w Hiszpanii. Wspólnota posiada własny parlament, prezydenta, język i symbole narodowe.
Swój kraj Baskowie nazywają Euskadi, a język, w którym się porozumiewają, nazywa się euskarą i to właśnie od niego zaczęła się fascynacja autorki Krajem Basków. Wraz ze znajomością języka Basków, Katarzyna Mirgos otrzymała w prezencie klucz do baskijskich serc, z których bez napięcia i wysiłku wyciągała kolejne wspaniałe historie i wspomnienia dotyczące tradycji, przekonań, burzliwej historii oraz walki o niepodległość i autonomię.
Książka „Gure. Opowieści z Kraju Basków” wprowadza czytelnika do baskijskiego domu, w którym najważniejsza jest tradycja, religia i wspólnota. „Gure” w języku euskuara oznacza „nasz” i nie trzeba dodawać, że chodzi o „nasz dom”, który odnosi się do jednostek i do całego narodu, dla którego „gure” stanowi Baskonia. Czytając książkę Katarzyny Mirgos można odnieść wrażenie, że dla Basków wspólnota ma największą wartość i jest stawiana ponad wszystkim.
Autorka w kolejnych rozdziałach książki zapoznaje nas kompleksowo z kulturą Kraju Basków. Przytacza szczegóły języka, opis flagi, detale tańców narodowych i innych tradycji. Opisuje też trudne i kontrowersyjne wydarzenia z przeszłości – takie jak największa w historii Hiszpanii afera kryminalna z początku lat 70. dotycząca kradzieży setek tysięcy noworodków wprost ze szpitali i sprzedaży ich innym parom. Część książki poświęcona jest mitologii baskijskiej i ludowym wierzeniom wraz z objaśnieniem gdzie miały swój początek. Jest to fascynująca podróż w głąb odległej, a z drugiej strony bardzo bliskiej nam kultury. Nie brakuje opowieści o działalności ETA (Euskadi Ta Askatasuna – Baskonia i Wolność) i tego jak wpłynęło to na postrzeganie regionu przez cały świat. Faktem jest, że Polacy kojarzyli Kraj Basków z niczym lub z zamachami i niebezpieczeństwem. Mirgos zwróciła uwagę na metody, do jakich uciekała się ta organizacja i badała też nastawienie Basków do działań terrorystów oraz sprawdzała, jak odnoszą się do tej organizacji sami Baskowie. Jedną z konsekwencji działalności ETA było skazanie na karę pozbawienia wolności osoby współpracujące z terrorystami, działaczy i gorliwych zwolenników pomagających w zamachach. Przez to wiele rodzin zostało bez ojców, dzieci straciły jednego rodzica lub kilku, a rodzice dzieci. Od wielu lat rodziny skazanych podróżują kilka godzin do oddalonych setki kilometrów więzień, aby zobaczyć się ze swoimi krewnymi. Dzieci podróżujące do rodziców nazywane są „dziećmi z plecakami”, bo tak właśnie pokonuję trasę do więzień, jadąc autobusami wypełnionymi osobami zmierzającymi na widzenia z więźniami. Po drugiej stronie tej historii stoją rodziny ofiar zamachowców i terrorystów, którzy na zawsze stracili ważnych członków swoich rodzin. Oni mogą odwiedzać swoich krewnych już tylko na cmentarzach położonych setki kilometrów od miejsca zamieszkania. Katarzyna Mirgos opisuje, jak te dwie strony konfliktu żyją w jednej krainie, która ma tak silne poczucie wspólnoty.
Na kolejnych stronach książki znajdziemy też wiele odniesień do historycznych wydarzeń ważnych dla Basków takich jak bombardowanie najstarszej stolicy regionu Gereniki, która jest niejako symbolem narodu. Ostatnie rozdziały książki poświęcone są kuchni Baskonii i typowym potrawom oraz Nawarze, czyli pobliskiemu autonomicznemu regionowi, w którym można kupić sobie na własność całą wieś. To właśnie w stolicy Nawarry, w Pampelunie odbywają się najsłynniejsze gonitwy byków zakończone corridą.
Książka „Gure. Opowieści z Kraju Basków” to nietypowy przewodnik po historii, kulturze, etnografii i tradycjach Euskadii i jej mieszkańców. Czytając tę książkę, możemy poczuć się jak wyczekiwany przez Basków gość, który znalazł ich naród tak trudny do zlokalizowania na mapie. Nie da się nie przenieść myślami do krainy, gdzie góry delikatnie schodzą do morza i gdzie tak silne w narodzie jest poczucie suwerenności, szacunek do tradycji i poczucie wiele razy podkreślanej w książce wspólnoty.
Wydawnictwo: Czarne
Strona książki „Gure. Historie z Kraju Basków”
Tekst: Agnieszka Zieja